kompozycja

admin on września 22nd 2007

wizytowka

Z definicji zaprezentowanej w poprzednim poście, wynika, ze każdy element jest ważny.
Waga pojedyńczego elementu dodatkowo ,bardzo powiększa sie w kompozycjach z małą ich liczbą np. wizytówka lub logo.

systemy projektowania oparte na siatce

Kompozycja to trochę jak partia szachów. Przesunięcie 1 elementu powoduje powstanie nowej sytuacji, nowego zbioru zależności.

słowo jako figura

Przyjrzmy się słowu. Słowo ma swój kształt i kolor. Na kolor składa się kolor liter oraz światło wewnątrz (np. o) i pomiędzyliterowe. Jeśli zmrużymy oczy widać to lepiej.

Jeśli chcemy panować nad obrazem, musimy panować nad słowem.

układanie elementów

Długość słowa w prostej kompozycji np. wizytówce ma duże znaczenie.
O ile przy imieniu i nazwisku (czyli 2 elementach graficznych) jesteśmy w stanie
dokonać podziału czy nawet skorzystać ze skalowania.

O tyle przy adresie email (1 element graficzny) już nie.

baseline4.gif

Zwróćmy ponadto uwagę, że np. imię Joanna czy Marcin używa uppercaps, to znaczy nie posiada nic, ponizej lini jego zapisania (tzw. baseline) co tworzy dodatkowe miejsce.

kolumna_kompozycja.gif

Rozgrywanie wszystkich danych w ramach kolumny pionowej bywa ryzykowne. Jeden mocno wystający element, wyłamuje bok kolumny. Jeśli znamy wszystkie adresy email, możemy pójść na kompromis i utrzymać kolumnę, ktora bedzie OK np. przy 9 adresach i przy 1 - nie. Nie znamy jednak przyszłości firmy i powinniśmy zdawać sobie sprawę z ryzyka.

Można próbować dzielić dane, lub stosować układ horyzontalny.
Zmniejszanie liter dla wybranego zwrotu to oczywiście zły pomysl , bo prawem kontrastu jeden pomniejszony element będzie ogniskował uwagę.

W ostatecznych przypadkach należy rozpoczynać kompozycję od zera.
Z tego względu, jest znakomicie, jeśli do opracowania graficznego projektant dostaje ostateczny tekst.

Logo naszego studia (de facto logotyp) jest proste, oparte na czcionce i przenikliwym błękicie (90% cyjanu). Pozbawiliśmy je sygnetu, nie używamy bardziej złożonych figur jak koła, trójkąty czy krzywe. Nasz logotyp pracuje stricte horyzontalnie, więc łatwo nim operować.

Kolory ciepłe (np. pomarancz, żółty, czerowony) wychodzą wizualnie do przodu. Kolory zimne (np. błękit, zielony) cofają się do tyłu.
Ponownie, w sztuce kompozycji, sytuacja jest niejednoznaczna. Czy chcemy młotek (ciepły kolor), czy wbić nim gwóźdź? (skutek - wzmocnić coś).

kontrast

Prawem kontrastu, możemy złożyć całą wizytówkę czerwonym kolorem, ale nie będzie on najważniejszy, jeśli jeden element oddamy w czerni.

s72bc1.gif

przestrzeń negatywna czyli pustkaPrawem przestrzeni negatywnej, możemy również wzmocnić element przez oddanie mu większej przestrzeni - “pustki”. Warto zauważyć, że kształty mają zarówno elementy jaki i “pustka”.

Rozpocząłem od wizytówki, skończę na logo stanowiącym drugi przykład kompozycji uproszczonej.

Po latach naszych studyjnych bojów z logo stwierdzam, że Klienci od tej kompozycji wymagają nie tego, czego powinni.Założeniem logo, jest aby w prosty sposób (wizualny) odróżniało coś od czegoś np. odkurzacz boscha od odkurzacza philipsa.
Jeśli skupić się na esencji powyższego zdania, łatwo zauważyć i zrozumieć, że zasadniczym i najważniejszym celem logo jest charakterystyczność.

Zadaniem logo nie jest obrazowanie tego, co robi firma. Do tego służą np. foldery, plakaty, sympozja, filmy, kampanie reklamowe.Drugim nadużyciem jest tzw. podobanie.Logo nie ma się podobać wszystkim. Takich rzeczy jest niewiele i część powstała przypadkiem. Wydaje się, że niemożliwe jest zaspokojenie gustu całego społeczeństwa czy nawet szerszej grupy np. managementu sporej firmy.

Logo ma być estetyczne. Przez estetykę rozumiemy wizualne dopracowanie kompozycji, ale w takim sensie aby była czysta jak np. czysta jest kuchnia. Czystość łatwo stwierdzić. To czy kuchnia się podoba i komu bardzo trudno. Estetyka trwa latami i wiekami, nasze gusta zmieniają się co roku.

Charakterystyczność logo możemy badać w odniesieniu do wszystkich branż - odbywa się to rzadko, np. ogolnoświatowy Amway sprzedający, powiedzmy kosmetyki, mimo wszystko nie chciałby być podobny do ogólnoświatowego Philipa Morrisa, choć to inna branża.Lub w odniesieniu jedynie do branży (ew. wybranych branż) np. producenci rtv/agd obecni w Polsce.logo deweloper MCI kontra miłość

 Logo jest trochę tak jak 3,4 słowa. Żeby zachwyciły musiałyby być znakomite w relacji do konkretnego czlowieka ‘kocham cię’ ? .Plakat , folder, strona internetowa to całe opowiadanie. Używamy wielu słów (elementow i środków graficznych), mieszamy kolory, zdjęcia … Tutaj sprawić, że coś się podoba jest dużo łatwiej.
Prostota logo jest więc de facto jego największym wrogiem jako produktu.

zobacz inne projekty logo MCI (niewdrożone)

Dlaczego prostota logo?

Ponieważ logo musi dawać się zastosować na towarach wlaściwych np. odkurzacz, jego kartonowe pudło, metalowa 1 kolorowa plakietka, samochód, samolot, metka ubrania, koło z gumy itd. Mówiąc z uśmiechem, zza logo musi czasem wychynąć/przebić się jakiś produkt. Praca nad estetyką logo bywa bardzo zajmująca. Musimy sygnet pogodzić z nazwą. Nierzadko kształt, wielkość, ilość słów w nazwie bywa trudna do opracowania w należytej formie. Pewnym wyjściem są skróty, choć niezawsze to możliwe (kontekst, uwarunkowania).

Logo osiąga skuteczność przez konsekwencję w stosowaniu, zarówno jego samego jak i elementow tzw. ‘SIW-u’ opartego na logo. Chodzi tu o charakterystyczne elementy zainspirowane przez logo, np. linia o określonym kolorze umieszczana zawsze w określonym miejscu. Nie na darmo, mówi się o dobrych identyfikacjach, ze powinny być rozpoznawalne zwłaszcza jeśli zasłonimy logo.
Via kolor, czcionka, określone elementy, ktore pracują zawsze razem.

zdjęcie bez logo

Czerwone, duże akcenty, ich charakterystyczne skosy, i juz wiemy jaka to stacja benzynowa (logo i nazwa wymazane).

Natomiast na wartość logo, wpływa nie jego genialność, ale genialność setek kampani reklamowych, plakatów, broszur na których się ono konsekwentnie pojawiało.

Przy okazji zainteresował mnie casus Playa, który bodajże pierwotnie (ale nie dotrzymal koncepcji) myslał o logo bez ustalonego kształtu. Czyli logo identyfikowalnego przez skośne pasy w określonym kolorze. Raz byłoby to coś np. na drzwiach do pubu
raz balon nad miastem. Kibicowałem gorąco, aby zawinęli w folię (w logo) korony drzew na zimę przy autostradzie a1 Katowice- Warszawa.

Co jeszcze powinno logo ?
- wyrażać ducha firmy
- emocje związane z firmą/produktem

Dla mnie są one na drugiej lini, i utwierdzam się z latami w przekonaniu ze pryncypia to : charakterystyczność oraz estetyka.

Podsumowując, z kompozycją jest trochę tak jak z szachami , jesli przesuniemy 1 element powstaje nowa sieć zależności, nowa sytuacja.

wnętrze folderu dla Funduszu Mikro - projekt własny

strona internetowa dla MBS Partners (Studio72)

W małych kompozycjach liczba rozwiązań jest relatywnie nieduża.
W duzych kompozycjach, bardzo duża.

Filed in rozwiniecia |

11 Responses to “kompozycja”

  1. pedroon 01 października 2007 at 08:34

    Bardzo fajny kawałek roboty z tym postem…
    tak poetycko na dany temat…

    Jeśli ktoś z kolegów grafików chciałby zbadac bardziej temat identyfikacji graficznej firmy-poczytac trochę historii i także przekrojowo przejśc przez całośc
    -piszcie—> pedro@dziubaski.com
    (w temacie hap-py.com żebym wiedział że nie spam)
    odeślę swoją pracę dyplomową na ten temat-(oczywiście copyright pod kara kastracji!)
    ;o)

  2. alwon 11 października 2007 at 22:16

    Ucząc nie popełniaj błędów sam - tak mawiał mój pryncypał.
    Nazwiska dwuczłonowe piszemy z tzw. dywizem bez spacji z obu stron. Tak więc drugi przykład z nazwiskiem, teraz wystający poza linię, po prawidłowym zapisie zmieści się spokojnie.

    Mala uwaga - na wartość logo, po zaprojektowaniu i wprowadzeniu do użytku, nie wpływa wcale wielość reklamy, tylko to czy stało się marką, mocno osadzoną w umysłach klientów.

  3. tomekon 11 października 2007 at 22:27

    masz rację z uczeniem,

    przyznam ze pisze szybko, i te proste wizualizacje rowniez

    ale brak spacji z obu stron myślnika nieczego nie załatwi, element byc moze się zmieści, ale będzie stukał nieprzyjemnie o bok kompozycji

    dla mnie wielosc/ilosc reklamy jest najprostszym wyznacznikiem mocy marki (ew. wyjatek potwierdza regulę)

  4. alwon 11 października 2007 at 23:55

    Przepraszam że muszę sprostować ale, mówienie o stukaniu o bok kompozycji to jakaś nowa dla mnie terminologia, po co w takim razie została wyznaczona linia graniczna?

    Nie mieszajmy proszę pojęć, wartość marki to jedno, moc marki to drugie a w obu wypadkach ich wyznacznikiem NIE JEST wielość reklam.

  5. tomekon 12 października 2007 at 12:38

    Andrzeju, specjalnie dla Ciebie pokazuje element który stuka
    wizytówki

  6. alwon 18 października 2007 at 19:51

    Ależ nic nie stuka, bo to nie silnik, a po prostu wyjeżdza ze strony z dwu powodów:
    1. projektant nie przewidział marginesów, których linia jest nieprzekraczaalna.
    lub
    2. projektant nie umie sobie poradzić z ustawieniem, zakładając że imię i nazwisko MUSI być w jednej linii. Otóż nie musi.

    To co pokazałeś jest jak dla mnie po prostu brakiem zastanowienia nad tym co się robi.

  7. tomekon 18 października 2007 at 23:55

    - dla mnie granicą kompozycji jest w tym przypadku bok wizytówki,
    zresztą i w tym i w innych przypadkach white space, traktuje jako fragment kompozycji - element graficzny,
    biala przestrzen rowniez posiada swoj ksztalt,
    - wszytko mozna podzielic, o podziale imienia i nazwiska na 2 linie, pisałem na początku artykułu (przeczytaj prosze)
    ty jednak nie wiedziałes, co oznacza że element stuka , więc łopatologicznie wyjasniłem

  8. alwon 19 października 2007 at 00:47

    Bardzo cię proszę, daj sobie spokój z tym “stukaniem”, bo mi już ręce opadają. Przy okazji - przy składzie tekstu litego albo danych teleadresowych nigdy granicą nie jest bok papieru, a wyznaczony margines.

  9. tomekon 19 października 2007 at 00:58

    no ale czy Ty slusznie do składu projektow graficznych np. wizytowki stosujesz reguły składu książek?

    dla mnie projekt graficzny ma formę bardziej płótna, w tym przypadku płótnem jest papier wizytówki

    zawsze unikałem wdawania się w temat składu książek, ponieważ go nie lubię

  10. alwon 19 października 2007 at 10:08

    Wizytówka to nie druk ozdobny ani reklamowy, a skład to skład i nie ma znaczenia książka czy wizytówka.

  11. tomekon 24 października 2007 at 15:17

    mimo wszystko, pozostane przy płótnie

Trackback URI | Comments RSS

Leave a Reply

agencja interaktywna warszawa